Zbliża się ten moment w roku, kiedy działkowa oaza spokoju zaczyna przygotowywać się do zimowego snu. Lada chwila prace w ogrodzie dogasną, a naszym głównym zmartwieniem stanie się… przemarznięty kran. Wbrew pozorom, to nie kosmetyczny problem. Niewłaściwie zabezpieczony kran ogrodowy może doprowadzić do pęknięcia rur, co zimą oznacza nie tylko duży bałagan, ale i bardzo wysokie rachunki.
W tym roku nie daj się zaskoczyć pierwszym przymrozkom. Mam dla Ciebie sprawdzoną metodę, która ochroni Twój zewnętrzny punkt poboru wody przed mrozem raz na zawsze. Wystarczy poświęcić chwilę, by zaoszczędzić sobie stresu i pieniędzy wiosną.
Nie tylko kran grozi awarią
Wiele osób skupia się wyłącznie na głównym kranie w ścianie zewnętrznej. To błąd. Woda, która pozostała w innych elementach, takich jak zewnętrzne prysznice, kurki przy budynkach gospodarczych czy nawet zawory do podlewania, również może zamarznąć i poczynić szkody.
Zacznij od zamknięcia zaworu
Pierwszym i najważniejszym krokiem jest odnalezienie głównego zaworu odcinającego dopływ wody do kranu zewnętrznego. Najczęściej znajduje się on w piwnicy lub w ścianie budynku, nieco poniżej poziomu gruntu. Odkręć go zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Upewnij się, że masz pewność, iż dopływ wody został całkowicie zatrzymany – warto sprawdzić, czy wodomierz przestał się obracać.
Otwórz kran i wypuść wodę – klucz do sukcesu
Po odcięciu dopływu wody, kluczowe jest całkowite opróżnienie instalacji. Otwórz kran zewnętrzny (tzw. zasuwa mrozoodporna lub po prostu kran ogrodowy) i pozostaw go w tej pozycji na całą zimę. W ten sposób cały pozostały w instalacji płyn swobodnie wypłynie, a powietrze je wypełni. W przypadku studni wierconych, podobne czynności wykonaj przy podłączonym do nich kranie.
Ciekawe artykuły:
Specjaliści odradzają zamykanie kranu od razu po odcięciu dopływu wody. W ten sposób w rurach zostaje zalegająca wilgoć, która podczas mrozu może zamienić się w lód i rozsadzić przewody.
Jak sprawdzić, czy wszystko działa?
Gdy odetniesz wodę i otworzysz kran, powinieneś usłyszeć charakterystyczny syk. To syk powietrza wchodzącego do zasyfonowanej rury. Jeśli go nie słyszysz, kran może być uszkodzony i wymagać interwencji fachowca jeszcze przed nadejściem mrozów.
- Dodatkowa wskazówka: Jeśli po otwarciu kranu po wykonaniu tych czynności, nadal zauważysz kapiącą wodę, oznacza to problem z zaworem odcinającym. W takiej sytuacji nie zwlekaj – lepiej wezwać hydraulika zanim zrobi się naprawdę zimno.
Co dalej?
Jeśli wszystkie czynności wykonasz poprawnie, z kranu nie będzie już leciała woda, a instalacja jest bezpieczna. Zadbaj też o inne zewnętrzne elementy Connected with water, takie jak prysznice ogrodowe czy inne krany. Wiosną wystarczy tylko otworzyć zimowy zawór i sprawdzić, czy wszystko działa jak należy.
A Ty, stosujesz już takie zabezpieczenia? Czy zdarzyła Ci się kiedyś awaria spowodowana mrozem?








